Ręka w górę, komu nigdy nie wymsknęło się na trasie soczyste słowo pod adresem innego kierowcy. Prawda jest taka, że polskie drogi bywają polem walki z absurdem, na którym poległ niejeden, nawet najbardziej opanowany kierowca. Zapytaliśmy naszą społeczność, co najbardziej podnosi Wam ciśnienie za kółkiem. Odpowiedzi ułożyły się w ranking bezlitosny, ale do bólu prawdziwy.
Oto TOP 5 drogowych grzechów głównych polskich kierowców – sprawdź, ile kosztują nerwów i jak surowo traktuje je drogówka.
Miejsce I: Telepatyczne kierunkowskazy (19,0% głosów)
Co na to kierowcy?
„Brak kierunków – KILL” – pisze Robert. Inni dodają, że wielu kierowców zachowuje się tak, jakby kierunkowskazy były płatną opcją premium, a ich użycie groziło natychmiastowym rozładowaniem akumulatora. Irytuje nas też miganie dokładnie w momencie skrętu – bo przecież wtedy i tak już wszyscy widzą, co robisz!
Co na to przepisy i bezpieczeństwo?
Kierunkowskaz ma sygnalizować zamiar wykonania manewru, a nie sam manewr. Brak sygnalizacji paraliżuje ruch (np. na rondach, gdy czekasz na wjazd, a ktoś zjeżdża bez migacza).
Co za to grozi? Zgodnie z taryfikatorem za nieużywanie lub niewłaściwe używanie kierunkowskazu grozi mandat 200 zł i 4 punkty karne.
Miejsce II: Drogowe cwaniactwo i „wślizgi” (15,9% głosów)
Co na to kierowcy?
To cała paleta zachowań z serii: „mój czas jest cenniejszy niż Twój”. Wciskanie się na siłę z pasa do jazdy na wprost na zablokowany pas do skrętu, zajeżdżanie drogi tuż przed czerwonym światłem, czy słynne ścinanie zakrętów. Danuta nazywa to dosadnie: „wpiep… się na cwaniacki wślizg”.
Co na to przepisy i bezpieczeństwo?
Takie zachowania zmuszają innych do gwałtownego hamowania, co drastycznie zwiększa ryzyko kolizji. Omijanie kolejki i wpychanie się w ostatniej chwili to najprostsza droga do stłuczki.
Co za to grozi? Jeśli Wasz „cwaniacki wślizg” zmusi innego kierowcę do gwałtownego hamowania lub ucieczki na pobocze może być to uznane za utrudnianie lub tamowanie ruchu poprzez niesygnalizowanie lub błędne sygnalizowanie manewru i mandatem w wysokości 200 zł. Poza tym, policjant może zakwalifikować to jako stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym co oznacza mandat minimum 1 200 zł. Dodatkowo za nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu innemu pojazdowi otrzymać można 8-12 punktów karnych.
Miejsce III: Blokowanie lewego i środkowego pasa (14,3% głosów)
Co na to kierowcy?
Katarzyna wprost przyznaje, że wkurza ją „jazda lewym pasem, bo jest luźniej”. Z kolei Łukasz dostaje furii na widok „kolumny jadących środkiem” na drogach trzypasmowych.
Co na to przepisy i bezpieczeństwo?
W Polsce obowiązuje ruch prawostronny (art. 16 PoRD). Lewy pas służy wyłącznie do wyprzedzania lub omijania. Uporczywa jazda lewym pasem spowalnia ruch, tamuje drogę i prowokuje innych do bardzo niebezpiecznego wyprzedzania z prawej strony.
Co za to grozi? Za tamowanie lub utrudnianie ruchu policjant może wystawić mandat od 500 zł do nawet 3000 zł oraz dopisać do konta 8 punktów karnych, natomiast za zajmowanie więcej niż jednego, wyznaczonego na jezdni, pasa ruchu mandat 150 zł oraz 6 punktów karnych
Miejsce IV: „Zamulanie” i brak dynamiki (12,7% głosów)
Co na to kierowcy?
Tomasz irytuje się, gdy przy ograniczeniu do 70 km/h ktoś jedzie 50 km/h. Często pojawia się też zarzut powolnego ruszania ze świateł – zielone się świeci, a kierowca dopiero szuka biegu.
Co na to przepisy i bezpieczeństwo?
Zbyt wolna jazda bez wyraźnego powodu (np. złych warunków atmosferycznych) jest niemal tak samo niebezpieczna jak przekraczanie prędkości. Zniecierpliwieni kierowcy z tyłu zaczynają wykonywać ryzykowne manewry wyprzedzania w niedozwolonych miejscach.
Co za to grozi? Jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierowcom (art. 19 ust. 2 pkt 1 PoRD) może być kwalifikowana jako tamowanie lub utrudnianie ruchu przez kierującego pojazdem mechanicznym za co grozi mandat nie niższy niż 500 zł i 8 punktów karnych
Miejsce V: Jazda na zderzaku, czyli drogowi „przytulasi” (11,1% głosów)
Co na to kierowcy?
„Jazda na ogonie, zwłaszcza wieczorem/w nocy, gdy to bus albo duży, który świeci we wszystkie lusterka…” – żali się Ewa. Wielu z Was wspomina o ogromnej pokusie, by w takiej sytuacji lekko musnąć hamulec (odradzamy – to też niebezpieczne!).
Co na to przepisy i bezpieczeństwo?
Jazda na zderzaku to brak jakiegokolwiek marginesu na błąd. Jeśli kierowca z przodu zahamuje przed przeszkodą, ty wjedziesz mu w bagażnik. Na autostradach i drogach ekspresowych obowiązuje tzw. zasada połowy prędkości (odstęp w metrach musi wynosić co najmniej połowę prędkości na liczniku).
Co za to grozi? Niezachowanie przez kierującego pojazdem wymaganego minimalnego odstępu między pojazdem, którym kieruje, a pojazdem jadącym przed nim na tym samym pasie ruchu kosztuje od 300 do 500 zł mandatu a na autostradzie albo drodze ekspresowej również 5 punktów karnych.
Co wylądowało w worku z pozostałymi grzechami?
Poza główną piątką, w Waszych komentarzach pojawiły się też inne, drogowe potworki:
- Brak lub złe ustawienie świateł: Jazda we mgle lub ulewnym deszczu na światłach do jazdy dziennej. Przypominamy: tylne światła są wtedy wyłączone, a Wasze auto z tyłu jest niewidoczne. Konsekwencje? Jazda bez wymaganych świateł od zmierzchu do świtu, to mandat 300 zł oraz 6 punktów. Jazda bez wymaganych świateł od świtu do zmierzchu: mandat 100 zł oraz 2 punkty. Natomiast niewłączenie przez kierującego pojazdem wymaganych świateł w czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza mandat 200 zł oraz 4 punkty.
- Czapa śniegu na dachu: Jazda nieodśnieżonym autem – śnieg sypiący się na przednią szybę kierowcy z tyłu to brak odpowiedzialności za innych uczestników ruchu. Tymczasem… jako, że pojazd uczestniczący w ruchu powinien być utrzymany w taki sposób, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu oraz zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy – mandat w takiej sytuacji wynosi do 3000 zł oraz 12 punktów karnych.
- Drogowy egoizm: Parkowanie na 1,5 miejsca parkingowego oraz blokowanie dystrybutora paliwowego po tankowaniu, by pójść na spokojną kawę i hot-doga.
Podsumowanie: Jak nie zwariować na drodze?
Kluczem do przetrwania na drogach są dwie rzeczy: empatia i przewidywalność. Czasami wystarczy włączyć kierunkowskaz sekundę wcześniej, spojrzeć w lusterko przed zmianą pasa albo zjechać na prawy pas, by podróż wszystkich stała się bezpieczniejsza i mniej stresująca.
A jeśli chcecie uniknąć niepotrzebnych nerwów, mandatów i stania w korkach powodowanych przez innych „grzeszników” – podróżujcie z NaviExpert. Nasza nawigacja nie tylko przeprowadzi Was sprawnie przez miasto omijając korki, ale też w porę poinformuje o aktualnych ograniczeniach prędkości i fotoradarach.
Szerokiej drogi i… pamiętajcie o kierunkowskazach!





