facebook
Naviexpert

NaviExpert

Pobierz i testuj za darmo!

Pobierz Pobierz

09.08.2012

Słowa, które potrafią zniszczyć życie – SMS za kółkiem

Pisanie a prowadzenie samochodów

Środek dużego miasta w Polsce. Mamuśka podróżuje samochodem z małym dzieckiem w foteliku. Słyszy dźwięk wiadomości i sięga po telefon, by przeczytać SMS-a. Chwilę później do jej zaaferowanych dzwonkiem uszu dochodzi chrzęst blachy. Tym razem ucierpiał tylko lakier, ale mogło się skończyć zupełnie inaczej.

To historia z pamiętnika autorki tekstu. Kosztowała tylko 700 złotych i skończyła się remontem zderzaków dwóch samochodów, w które wbiłam się dwutonowym Volvo. Od tamtego czasu nie piszę już SMS-ów podczas jazdy. Zdarza mi się rozmawiać przez zestaw głośnomówiący, ale pisarstwo uprawiam wyłącznie przy zgaszonym silniku.

Opisana historia nie jest szczególnie wyjątkowa. W 2009 roku walijska policja przygotowała bardzo drastyczny i kontrowersyjny film, który miał skutecznie zniechęcić do pisania wiadomości tekstowych podczas jazdy. Pozornie niegroźne pisanie jest bowiem częstą przyczyną wypadków.

Film można obejrzeć tu: (UWAGA: wyjątkowo drastyczne i poruszające treści – wyłącznie dla osób pełnoletnich!)

Adresatami produkcji byli przede wszystkim młodzi kierowcy, wśród których pisanie podczas jazdy jest prawdziwą plagą. Film wywołał sporą burzę w Internecie, ale z pewnością zwrócił uwagę na problem, który dotyczy wszystkich szerokości geograficznych w równym stopniu. Bo prawdą jest, że niejednemu z nas zdarza się pisać w trakcie prowadzenia.

Według badań amerykańskiego operatora telekomunikacyjnego AT&T prawdopodobieństwo spowodowania wypadku podczas pisania SMS-a wzrasta 23-krotnie. Osobami szczególnie narażonymi na wypadki z powodu „tekstowania” są młodzi kierowcy, którzy – jako użytkownicy telefonów – pięć razy częściej w ciągu dnia piszą wiadomości tekstowe, niż starsi użytkownicy.

W kwietniu tego roku AT&T przeprowadziło badanie nastoletnich kierowców na próbie 1200 osób w wieku 15-19 lat, z różnych części świata. Wyniki testu są dość niepokojące. Co prawda 97% badanych przyznało, że pisanie SMS-ów podczas jazdy jest niebezpieczne, ale mimo to:

  • 43% osób przyznało się do pisania podczas jazdy, z czego aż 11% twierdzi, że robi to dość często,
  • 60% potwierdziło, że pisze wiadomości podczas oczekiwania na czerwonym świetle,
  • 61% przyznało, że ich znajomi piszą SMS-y podczas jazdy,
  • 75% twierdzi, że pisanie wiadomości jest zjawiskiem bardzo częstym wśród znajomych.

Co ciekawe, aż 41% badanych przyznało, że ich rodzice również piszą SMS-y w trakcie prowadzenia.

Jednym z elementów badania było pytanie o oczekiwany czas odpowiedzi na wiadomość. 89% uczestników przyznało, że spodziewają się reakcji z drugiej strony w czasie krótszym niż 5 minut. I wydaje się, że jest to częściowo odpowiedź na pytanie dlaczego piszemy podczas jazdy, choć wiemy, że jest to niebezpieczne i nieodpowiedzialne. Mobilność ułatwia nam kontaktowanie się ze światem i bycie na bieżąco, nic więc dziwnego, że także w samochodzie chcemy korzystać z „informacyjnej pępowiny”. Coraz częściej też nasza praca wymaga stałej łączności – także w samochodzie. Ale ile wart jest pozornie zaoszczędzony czas?

Akcja edukacyjne AT&T to nie tylko badania i raporty. Operator przygotował również serię filmów, które pokazują, co mogą odebrać pozornie błahe słowa. Sami sprawdźcie, co lub kogo zabrały te teksty:

Where u at

Where r

Yeah T

Yeah

SMS moża zaczekać!

Joanna z NaviExpert


Podobne wpisy

08.11.2019 | Aktualności drogowe

Zmiany organizacji ruchu 11 listopada...

31.10.2019 | Aktualności drogowe

Gdzie będą kontrole i zmiany w organizacji...

01.10.2019 | Nawigacja NaviExpert

Nawigacja NaviExpert zwycięzcą testu...

24.09.2019 | Co nowego?

Lokalizator GPS Seeya z ofertą premium

29.08.2019 | badania NaviExpert

[INFOGRAFIKA] Od poniedziałku do miast...

14.08.2019 | Aktualności drogowe

Którędy na długi weekend sierpniowy?